Niezwykle istotnym dla naszego produktu jest sposób ukazania go światu, zbudowanie świadomości wśród klientów, pozycjonowanie na rynku, czy wywołanie określonych emocji lub skojarzeń z logo. Krótko mówiąc nie obejdzie się bez marketingu, a kluczową decyzją jest niewątpliwie wybór ścieżki marketingowej. Więc jeśli chcesz spowodować sytuację, w której potencjalni klienci sami będą rozpowszechniać między sobą informacje o Twoim produkcie, wybór jest prosty – marketing wirusowy.

Czym jest marketing wirusowy?

Zgodnie z definicją „Marketing wirusowy (ang. viral marketing) to zbiór działań marketingowych, których efektem jest rozprzestrzenianie się wieści pomiędzy ludźmi”. Ludzie to odbiorcy tych działań, ich rodzina, znajomi, znajomi znajomych, znajomi znajomych znajomych i tak dalej. Wspomnianą wieścią jest tak zwany „wirus”, czyli produkt, jego reklama, wydarzenie z nim związane, czasami cena bądź sposób jego dystrybucji.

Komunikat jedną z form wirusa

Jak na wirusa przystało, informacja stopniowo rozpowszechnia się i „zaraża” coraz to nowe osoby. Co za tym idzie, niekoniecznie zarażeni zostaną odpowiedni odbiorcy. Nie szkodzi! Te osoby również rozpowszechniają dalej otrzymaną informację, która czy tak, czy siak napotka potencjalnych klientów Twojego produktu.

Aby zobrazować powyższe słowa, posłużę się przykładem:

Kiedy reklama dotarła do Polski, na każdym kroku można było usłyszeć historyjkę o ciemnoskórym mężczyźnie, siedzącym na koniu i reklamującym Old Spice’a. Mało tego, nawet dzisiaj reklama jest wspominana. Ale czy tylko przez mężczyzn? Oczywiście, że nie! Nawet kobietom, które zobaczyły tę reklamę, zapadła ona w pamięć. A co robiły panie? Opowiadały o Old Spice swoim mężczyznom, którzy uwierzcie mi, gdy tylko zobaczyli produkt na półce na pewno chociaż na chwilę się przy nim zatrzymywali.

Inny przykład reklamy wideo:

Znana firma, w niecodzienny sposób zaprezentowała technologię ultra HDTV, użytą w produkcie.

Zarażający produkt

Czynnikiem sukcesu kampanii marketingu wirusowego jest wielopoziomowość grupy odbiorców. Czasami marketerzy popełniają błąd, gdy utożsamiają ten rodzaj marketingu wyłącznie z „jakąś fajną reklamą, odważną i nietypową metodą promocji czy śmieszną kampanią na YouTube”. Wirus nie zawsze jest tylko komunikatem.

Często mianem marketingu wirusowego można określić dodanie do Twojego produktu jakiejś dodatkowej wartości. Przykładowo wirusem może być… wkrętarka. Zwyczajna wkrętarka, o dobrych parametrach, z długą gwarancją i świetną ceną. Można wyposażyć ją w coś dodatkowego (nie koniecznie innowacyjnego) – np. komplet wkrętów gratis i poręczne etui. Niby nic nadzwyczajnego, ale ludzie uwielbiają rozmawiać o udanych zakupach, a Nowak z pewnością poleci sprzęt Kowalskiemu. 

Teraz kolejny przykład: tym razem z branży IT. Oprogramowanie antywirusowe, kompleksowa ochrona dla Twojego komputera. Czemu by nie uatrakcyjnić produktu dodając gratis wersję dla Twojego telefonu? A co powiesz na kupon z 3-miesięczną licencją, który możesz podarować swojemu znajomemu? Z pewnością go wykorzysta, a prawdopodobnie również „zarazi” się produktem.

Bardzo często marketing wirusowy sprowadza się do tak banalnych działań. Trzeba jednak zdać sobie z nich sprawę, po czym skutecznie wdrożyć.

Wydarzenie związane z produktem

Wyzwanie Smaku Pepsi to przykład idealnie obrazujący marketing wirusowy, gdzie czynnikiem zarażającym jest wydarzenie związane z produktem. Sama brałam w nim udział i nie raz wspomniałam o nim moim znajomym. Zgadniesz co zrobili? Tak… również poszli podjąć wyzwanie! 

Co należy wziąć pod uwagę, tworząc wirusa Twojego produktu

  1. Zbadaj grupę docelową – ich oczekiwania, ważne wartości, a w konsekwencji określ sposób komunikacji – formę wirusa.
  2. Stwórz komunikat, który postawi Twój produkt w dobrym świetle i łatwo zapadnie w pamięć – nawet jeśli Twój przekaz to głównie tekst, postaw na wideo bądź przekonującą grafikę.
  3. Zadbaj aby Twoja informacja była jasna i czytelna. Stwórz scenariusz tak, aby była jednoznacznie odbierana przez wszystkich użytkowników.
  4. Stwórz odpowiednie marketingowe story Twojego produktu – ludzie kochają opowiadać i dzielić się historiami.
  5. Postaw na emocje! Nie bój się też tych, które mogą wzbudzić kontrowersje (oczywiście jeśli nie wpłynie to negatywnie na wizerunek produktu) To one nadadzą moc wirusowi.
  6. Zadbaj o prostotę kampanii – nie może być ona skomplikowana.
  7. Nie próbuj na siłę – pamiętaj, że poza korzyściami materialnymi kampanii, bardzo istotne jest powstanie odpowiedniej relacji z klientem.

Podsumowanie

Marketerzy specjalizujący się w kampaniach wirusowych nieustannie rywalizują ze sobą, wymyślając co raz to nowe i bardziej oryginalne formy. Jednak bazą każdego tego typu działania jest wyselekcjonowana treść – przekaz, który nie tylko wzbudzi zainteresowanie odbiorców, ale sprawi, że będą oni przekazywać tę informację dalej. Co w konsekwencji prowadzi do zakupu Twojego produktu.

Jeśli znasz inne ciekawe przykłady marketingu wirusowego, podziel się nimi w komentarzu. 

PODZIEL SIĘ
Marketing Project Manager. Kompleksowo zajmuję się tworzeniem i realizacją kampanii marketingowych produktów. Za główny kierunek rozwoju obrałam Online Marketing. W wolnych chwilach przemierzam Trójmiasto na rowerze i czerpię radość z biegania wzdłuż sopockiej plaży.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ